Babcia rozpieszcza swoje wnuki zabawkami little tikes

zabawki

Która babcia nie kocha swoich wnuków najbardziej na świecie. Chyba nie ma takiej. Babcie tak rozpieszczają dzieci, że potem problem jest, aby wróciły do normalności, po pobycie u dziadków. No ale odwiedzać ich trzeba, wiadomo.

Kreatywne zabawki little tikes

zabawkiBabcia odwiedza chyba parę razy w tygodniu sklep z zabawkami i kupuje różne drobiazgi. Mam bliźniaki, jakoś tak się złożyło, więc każde musi dostawać to samo, inaczej jest wielka awantura. Nawet tak samo je ubieram. Przez to czasem ciężko je odróżnić, ha ha. Babcia ostatnio wybiera tanie zabawki little tikes, by malce mogły uczyć się przez zabawę różnych umiejętności. Na przykład poruszania się. Ostatnio zaszalała i kupiła im jeździki little tikes. Przyznam, że fajnie się prezentowały, spodobały mi się. Dzieciom chyba też, bo od razu w nie wskoczyły i ganiały się po domu. Seniorka rodu była uraczona tym widokiem, i przeciągała wizytę serwując nam co chwilę dodatkową kawę i ciasteczka. Chciała jak najdłużej z malcami pobyć. Wisi u niej huśtawka little tikes i cały dom jest pełen różnych przedmiotów dla dzieci. Czasami zostawiam u niej dzieci, bo tak nalega, i mówi, że to dla mnie, bo przynajmniej sobie trochę odpocznę, tak, jasne. Moja mama to cwaniara kombinująca. No ale to dobrze, że tak się do nich przywiązała. Już kombinuje, że maluchu dorosły na tyle, że mogą dostać rowerki little tikes, ech, ona to całą emeryturę niedługo na nie przeznaczy i zbankrutuje. Różne ubranka i miseczki, też mam od niej.

Sama praktycznie nie muszę nic kupować, bo moja mama tak często dokonuje różnych zakupów, że niczego na pewno nie zabraknie. Mój mąż się śmieje, że najchętniej zaadoptowałaby dzieci, i chciałaby aby z nią mieszkały. A z nami to tam pal sześć, możemy sobie jechać do domu i pracować, i ewentualnie co jakiś czas ją odwiedzać.