Dmuchane zamki dla dzieci i inne atrakcje

dmuchane atrakcje

Któż nie uwielbia takiego czasu beztroski. Największy mieliśmy, gdy byliśmy dziećmi, teraz spokój mamy może w weekend, lub w wolne dni. Moja firma zajmuje się tworzeniem różnych atrakcji dla maluchów, które potem są wystawiane na różnych przyjęciach, festynach, lub na przykład miejskich imprezach.

Dmuchane zamki uwielbiają dzieci, wybierają rodzice

dmuchane atrakcjeWszystkie dzieci uwielbiają zamki dmuchane i mogłyby na nich wisieć godzinami, podczas gdy biedni rodzice muszą dzielnie i cierpliwie czekać na ławce, aż malce skończą się bawić. My, gdy tworzymy i sprzedajemy takie dmuchane zamki na urodziny dziecka to tak jakby wracamy do tych czasów dzieciństwa w pewnym sensie. Cały czas pracujemy wśród kolorowych wieżyczek i pajacyków. Jest kolorowo i wesoło, i nie przeszkadza mi to, że nie robię nic poważnego. Zawsze jestem podekscytowana, jak mamy jakieś duże zamówienie, i mamy jechać na przykład na dane miejsce zamontować taki zamek, lub inne atrakcje. Czasami przydzielają to mnie i jadę na przykład na jakąś akcje na cały dzień i pilnuję dzieci i obsługi zamku, żeby wszystko było w porządku. Pilnuję, żeby dzieci nie zapomniały ściągać bucików, bo na takie atrakcje tylko w skarpetkach. Buty mogłyby zniszczyć dmuchańce i w jakiś sposób je uszkodzić, i by wszystko klapnęło na momencie. Nie można dopuścić do jakichkolwiek zniszczeń, bo potem ciężko łatać dziury tak, aby zamek był znów zdatny do użytku. Bezpieczeństwo dzieci przede wszystkim. Ostatnio taką nowością jest też eurobungee czyli takie trampoliny na linach. Tu też jest wielkie szaleństwo ze strony dzieci. Uwielbiają się na nich bawić.

Ja z kolei lubię patrzeć jak one się bawią. Taka beztroska, której u dorosłych już tak często się nie widzi, jest zawsze wskazana. Grunt to dobra zabawa, i co mi tam, też sobie czasem poskaczę, jak nikt nie widzi. Też jestem dzieckiem, tylko, że takim dużym.