Kolega wykonuje malowanie proszkowe

malowanie proszkowe

Mam kolegę który jest świetnym mechanikiem samochodowym. Ma na imię Paweł i 35 lat. Paweł w sumie z zamiłowania jest mechanikiem. Skończył liceum a później politechnikę jednak od zawsze coś grzebał w starym garbusie ojca. Mechanikiem został robiąc różnego rodzaju kursu.

Lubi malowanie proszkowe

malowanie proszkoweNajpierw przez parę lat pracował w warsztacie u znajomego ojca. Później przez parę miesięcy na stacji diagnostycznej. Ale prawda jest taka, że praktycznie wszyscy klienci przychodzili ze względu na Pawła. Szef nie chciał dać mu podwyżki, aż w końcu Paweł dojrzał do decyzji, że otworzy swój własny warsztat samochodowy. W sumie wielkiego nakładu finansowego nie potrzebował. W domu rodziców miał duży garaż z wystarczającym kanałem. Dokupił tylko niezbędne narzędzia do pracy. Taka renowacja felg to była dla niego bułka z masłem. Szybka praca a dobre pieniądze można było zarobić. Także malowanie proszkowe nadwozia w Gliwicach lub podwozia to coś co bardzo lubił robić. Lubił to w niej , ze szybko było widać efekty. A na piaskowanie karoserii przyjeżdżali do niego klienci z całego miasta. Ciągle miał ręce pełne roboty. Bo w sumie każdy polecał Pawła. Nie musiał się nawet nigdzie reklamować i tak jego warsztat cieszył się bardzo dużym powodzeniem. Był po prostu bardzo dobry w tym co robił.

Był przede wszystkim bardzo pracowity, cenił czas swoich klientów i zawsze starał się skończyć samochód jak najszybciej. Jeśli nie wiedział co się stało z samochodem i jak może je naprawić nie kłamał klienta. Nie brał pieniędzy chociaż czasem spędzał nad takimi samochodami wiele godzin. Po prostu oddawał pieniądze i kierował w inne miejsce.