Myję okna tylko na święta

okna

Moja mama zawsze nas pilnowała jak byliśmy mali, żebyśmy myli okna. Oczywiście jak byliśmy jeszcze zupełnie malutcy, nie kazała nam myć okien, ale przyzwyczajała nas do tego, że okna się myje na święta.

Okna z Wodzisławia i czystość

oknaZawsze przed Wielkanocą czy nawet Bożym Narodzeniem albo Bożym Ciałem widzieliśmy ją latającą ze ścierką i wchodzącą na biurka czy drabinkę, żeby umyć okna wodzisław. Był to niekiedy widok zabawny, ale przestał nas cieszyć, kiedy sami musieliśmy zabrać się za okna pcv zlokalizowane w naszych pokojach. Każdy był odpowiedzialny za swoje własne okna w pokoju. Początkowo nie mogliśmy sobie z tym poważnym zadaniem poradzić i zostawały nam na oknach potężne smugi. Wyobrażałam sobie, że z bloku naprzeciwko widać je dokładnie. W Katowicach są one zlokalizowane dość blisko siebie, więc mogło się tak w sumie zdarzyć. W każdym razie początkowo nam nie szło, ale potem nabraliśmy wprawy. Zawsze chcieliśmy się wymigać, ale nigdy się nie udawało. Mycie okien na święta to był stały punkt programu. Obecnie nadal mam ten zwyczaj we krwi. Myję moje okna w Wodzisławiu. Właściwie mogę powiedzieć, że myję je właśnie tylko na święta. Jakoś nigdy przy innych okazjach, czy raczej należałoby powiedzieć bez okazji, nie mogę się za to zabrać. Zawsze są jakieś ciekawsze i ważniejsze rzeczy. Nie znam nikogo, kto by lubił myć okna.

Ja też nie lubię, ale został mi taki nawyk z dzieciństwa. Mama z pewnością byłaby dziś ze mnie dumna, gdyby jeszcze żyła. Moje rodzeństwo jednak nie całkiem przestrzega kalendarza mycia okien.