Plaster z opatrunkiem polecany na rany

Moje dziecko jest bardzo ruchliwe. Często zdarzają mu się skaleczenia. Niedawno odkryło rower bmx, co za tym idzie codziennie wraca do domu z obtartymi kolanami i łokciami. Raz czy dwa syn nawet rozbił sobie głowę przy upadku z roweru.

Dobre plastry opatrunkowe

plastry z opatrunkiemCzęsto odwiedzam apteki. Kupuję różnego rodzaju żele do dezynfekowania ran i przeciwko powstawaniu blizn. Boję się, że inaczej wda się zakażenie. Moje dziecko wychodzi z domu z plastrem a wraca bez. Nawet nie wie kiedy go gubi. Plastry z opatrunkiem są zawsze w naszym domu. Jest to podstawowa rzecz w domowej apteczce. Oprócz tego mam w niej także środki przeciwbólowe, na przeziębienie, syrop na kaszel, wodę utlenioną i spirytus salicylowy. Często dezynfekuję ranę na szybko wodą utlenioną i naklejam plaster z opatrunkiem. Plastry z opatrunkiem to najlepszy domowy sposób na skaleczenia. Pozwalają odseparować drobną ranę od czynników zewnętrznych takich jak zanieczyszczenia czy brud. Plastry do cięcia umożliwiają dobór odpowiedniego rozmiaru plastra do rany. W zestawach dostępne są różnorodne plastry gotowe do przymocowania: uniwersalne, mocniejsze tkaninowe, transparentne, wodoodporne, na rany umiejscowione na palcach, kolorowe dla dzieci, o różnych właściwościach dla całej naszej rodziny. Plastry cięte pamiętam jeszcze z mojego dzieciństwa. Moja mama zawsze zaklejała mi nim rany. Też często miałam zdarte kolana i zadrapania. Mój mąż wciąż mi powtarza, że synek odziedziczył to po mnie. On był spokojnym dzieckiem.

Nie wyobrażam sobie życia bez opatrunków. Mój synek jest cały w strupach. Naklejam na nie opatrunki, także by ich nie rozdrapywał. Przecież strupy pomagają się ranie goić. Moje dziecko ma na punkcie strupów obsesję – jeśli już go swędzą, zdziera cały, a potem narzeka, że znowu mu leci krew.