Weterynarz i hodowla królików

weterynaria

Pewnego dnia stwierdziłem, że muszę się czymś zająć. Mieszkałem na wsi i miałem bardzo dużo możliwości. Również uwielbiałem zwierzęta i stwierdziłem, że pójdę właśnie w tym kierunku.

Weterynarz z Wesołej podjął ze mną współpracę

weterynariaDodatkowo miałem zdolności manualne i sam wybudowałem sobie klatkę, ponieważ postawiłem na hodowlę królików. Na dodatek w moich okolicach było na nie nie zwykle duże zapotrzebowanie. Jednak po zakupieniu pierwszych rasowych zwierząt stwierdziłem, ze udam się do miejscowej lecznicy. Tam mogłem znaleźć pomoc oraz wprowadzić wszelkie potrzebne szkolenia. Dzięki temu znalazłem dla siebie sposób na bezpieczne hodowanie królików. Byłem bardzo zadowolony z tego, że do wszystkiego podchodzę tak profesjonalnie. Na dodatek weterynarz miał takie samo zdanie i stwierdził, że współpraca ze mną będzie niezwykle korzystna. Ja jako doświadczony człowiek wiedziałem jak mam parować oraz zarządzać królikami. Niestety pewnego dnia zauważyłem, że coś dzieje się z uszami jednego z nich. Jak zwykle w przeciągu kilku minut zjawił się u mnie weterynarz, który przejeżdżał w pobliżu. Powiedział mi, że w uszach jednego z nich znajduje się świerzb. Nie wiedziałem co mam powiedzieć, ponieważ sądziłem, że sprawuję najlepszą opiekę. Okazało się, że ta rasa jest nie zwykle podatna na różnego rodzaju problemy z uszami. Stwierdził, że nie ma czym się przejmować i muszę odizolować chorego osobnika. Sprawdził pozostałe zwierzęta, a następnie zastosował szczepionki.

Zarażonego królika dokładnie przemył, a mi dał jakiś skuteczny preparat. Tak naprawdę nigdy wcześniej nie przypuszczałem, że te zwierzęta mogą okazać się, aż tak wymagające i chorobliwe. Jednak weterynaria Wesoła – Halinów mi to uświadomiła.