Wielozadaniowe urządzenia chłodnicze

urządzenia chłodnicze

Czy historie rodem ze znanych filmów zdarzają się w życiu zwykłych ludzi często? Raczej nie. Nie znaczy to jednak, że nie zdarzają się wcale.

Urządzenia chłodnicze – cisi bohaterowie

urządzenia chłodniczeKłam takiej tezie zadają choćby liczne filmiki często umieszczane w internecie, albo relacje świadków w wywiadach i na internetowych blogach. O jednej z takich historii mieliśmy ostatnio szansę przeczytać na jednym z zagranicznych blogów. Według wspomnianej relacji, jedna z powodzi, które nawiedziły w ostatnich latach południe kraju, była przyczyną zdarzeń wręcz nieprawdopodobnych. Podczas zwykłego tygodnia pracy, Jacek, lat dwadzieścia trzy, jak zwykle zajęty był swoją pracą.
Zwykle nad ranem, do jego obowiązków należało rozładowywanie dostaw owoców i warzyw, zatem komory chłodnicze były jego miejscem pracy z samego rana. Nie mógł się spodziewać, że tego dnia coś potoczy się inaczej. Traf chciał, że kilka kilometrów na południe od miejscowości w której mieszkał i pracował, nie wytrzymał wał przeciwpowodziowy i fala powodziowa, która straszyła okolicę już od kilku dni przedostała się dalej. Nie minęło wiele czasu aż dotarła do marketu, w którym Jacek pracował. Pech chciał, że był wtedy na zapleczu zupełnie sam, a pozostali pracownicy wybiegli ze sklepu w panice, zupełnie o nim zapominając. Jacek zorientował się, że coś nie gra, kiedy zabrakło prądu i urządzenia chłodnicze przestały pracować. Kiedy zobaczył wodę wdzierającą się powoli do sklepu, wybiegł na rampę i natychmiast zorientował się, że agregaty chłodnicze nie pracują. Fala była naprawdę wysoka, więc nie zastanawiając się, wyciągnął z zawiasów drzwi chłodnicze, bowiem wiedział, że składają się w większości z pianki poliuretanowej.

Jacek rzucił drzwi na wodę i szybko skoczył na nie z rampy, odważnie ratując się i zdając na łaskę fali. Dopłynął na drzwiach bezpiecznie do wyżej położonych terenów i jak gdyby nigdy nic, udał się do domu. Prawda, że to niesamowita historia?