Zastosowanie medyczne maści z żywokostu

Od kilku lat bardzo dużo trenuję. Z zawodu jestem tancerką, często prowadzę również kursy tańca nowoczesnego oraz mam własną szkołę tańca. Niestety w zeszłym roku nabawiłam się kontuzji, która była długotrwała i bardzo bolesna. Przez przypadek odkryłam rewelacyjny naturalny sposób na wszelkiego rodzaju urazy.

Naturalne ziołowe maści na kontuzje 

maść z żywokostuSport to zdrowie takie jest popularne i dobrze wszystkim znane przysłowie. Nie sposób się z tym nie zgodzić, jednak czasem i profesjonalistom przy łatwych ćwiczeniach fizycznych zdarzają się wypadki. W moim przypadku była to skręcona kostka podczas prostej rozgrzewki przed lekcją tańca hip-hopu dla moich podopiecznych. Po okresie rekonwalescencji oraz prywatnej rehabilitacji po prawie dwumiesięcznej nieobecności na parkiecie z entuzjazmem ruszyłam na zajęcia. Ból po pierwszych zajęciach nie był bardzo uciążliwy, jednak po tygodniu regularnych zajęć odczuwałam bardzo silny i uciążliwy ból w prawej kostce. Jedna z moich uczennic poleciła mi maść z żywokostu. Rekomendowała, że maść ta doskonale działa na wszelkiego rodzaju urazy, obrzęki, stłuczenia i bóle stawów, kręgosłupa oraz na przykład odmrożenia. Żywokost zawiera między innymi śluz, alantoinę, krzem i asparaginę. Dzięki temu działa zmiękczająco i przeciwzapalnie na skórę. Chroni skórę przed nieprawidłowym zabliźnianiem. Dodatkowym plusem było to, że maść można zrobić samemu w domu, lub kupić bez recepty w aptece za około dwadzieścia złotych. Jednak trzeba uważać, aby maści nie stosować na otwarte rany, gdyż roślina jest silnie toksyczna dla wątroby. Po zajęciach zdecydowałam się na kurację naturalną maścią z żywokostu zakupioną w aptece. Faktycznie już po kilku dniach obrzęk i ból zaczął ustępować. Jestem zwolenniczką naturalnych metod i zdecydowanie maść została moim numerem jeden na wszelkiego rodzaju kontuzje.

Wszystkim zmagającym się z urazami, kontuzjami oraz bólami wynikającymi z reumatyzmu, polecam maść żywokostową, która zmniejsza obrzęk oraz ma działanie przeciwbólowe. Sama mam ją zawsze w swojej torbie treningowej i chętnie z niej korzystam w momencie pojawienia się bólu. Przydała się również mojemu mężowi, który trenuje koszykówkę i nabawił się bólu pleców.